Postanowienie zrobione, a mocne postanowienie jego dotrzymania w głowie.

Ale jesteś człowiekiem, może się zdarzyć, że zbłądzisz, potkniesz się i wyłożysz jak długa. Co wtedy?

Użalasz się nad sobą?

Złościsz się i karcisz w myślach siebie jak małe dziecko, które obiecało mamie, a nie zrobiło?

Cieszysz się i czujesz tak naprawdę ulgę bo NIC NIE MUSISZ!

Jest Ci smutno, ale następnym razem to…

No właśnie, co zrobić żeby nie czekać do następnego razu? Odsłuch w ruch;-)

0 0 głosy
Ocena artykułu
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x