GPS na… Everest

GPS na… Everest

To było w poniedziałek ostatni, 8-go marca… Jadę na spotkanie*. Na spotkanie! Takie face to face! Jarałam się niesamowicie, bo jestem z tych, którzy kochają spotykać się, a teraz to nawet bardziej. Jadę trochę...
Tune-love

Tune-love

Wyobraź sobie tunel: wchodzisz do niego zagubiona, wątpiąca w siebie, niepewna, a wychodzisz silna, pewna siebie, uśmiechnięta – weszłabyś? Skąd taki pomysł? Na kilkadziesiąt kobiet, z którymi pracowałam, tylko kilka z nich...
Lives’ pleasure

Lives’ pleasure

Zaparłam się i w styczniu robię live’y na FB. To jedno z moich „technicznych” postanowień noworocznych. Bo generalnie obiecałam sobie, że w każdym miesiącu 2021-go będę robiła coś, czego nie robiłam...